George Condo to urodzony w 1957 roku w Concord amerykański artysta. Głównie zajmuje się portretami, a bierze inspirację amerykańskiej karykatury, historycznych europejskich portretów jak i również mitologi grackiej, często dodając do tego odrobiny humoru.

Obecnie jego prace można oglądać w Berlinie w Sprueth Magers, gdzie odbywa się wystawa pt. ‘portrety rodzinne’. Na stronie Sprueth Magers można zobaczyć cześć wystawianych obrazów.
W ostatnim czasie pojawiło się sporo megagiga pikselowych panoram miast. Bardzo fajnie się to ogląda, a zbliżenia są takie, że można komuś zajrzeć w okno.
Pierwsza panorama to zdjęcie w rozdzielczości 18 gigapikseli wykonane z wieży telewizyjnej w Pradze.

Kolejne zdjęcie to 26 gigapikselowa panorama Drezna.
Najnowszym dziełem jest panorama Vancouver, co jest akurat na czasie, zważywszy, że mamy olimpiadę. Co akurat w wypadku tej panoramy jest fajne to to, że możemy obserwować to miasto z wielu miejsc. Naprawdę kawał dobrej roboty.

Na zakończenie na stronie Photoart – Kalmar można popatrzeć na panoramy Tokio oraz Wiednia.
A może bardziej niż rysowanie twarzy zabawa w policyjnego rysownika portretów pamięciowych. Zabawa jest o tyle dobra, że czasami możemy stworzyć coś bardzo absurdalnego. Nawet sami policyjni rysownicy, korzystający na co dzień z podobnych narzędzi potrafią zaskoczyć:

Pierwszy z serwisów, który umożliwia taką zabawę to PimpTheFace.com. Dobieramy elementy, twarz, podbródek, oczy, brwi, wszystko, zapisujemy bądź drukujemy i mamy portret gotowy. Możemy też umieścić na blogu z podpisem wanted. Drugi serwis to Ultimate Flash Face. Działa podobnie, z różnicą, że jest szybszy.
Hoy fashion blog prezentuje zdjęcia dość ciekawe i intrygujące. Podczepiony jest pod stronę hoy fashion, która traktuje o modzie ulicznej z Liverpoolu, Manchesteru oraz Londynu. Można zobaczyć tam zdjęcia m.in. wykonane przez Terry Richardsona, albo z zobrazowaną ciekawie Kate Moss.

Można tam trafić także na zabawne i spontaniczne zdjęcia, akty, oraz czasami absurdalne i niedorzeczne. I tym właśnie urzeka ten blog, że zdjęcia, które na niego trafiają potrafią urzec.
Wiadomo, że plakat ma do czegoś zachęcić. Jak pisze Wikipedia plakat w całości stanowi formę graficzną. Zadrukowywany jest z reguły na całej powierzchni papieru i najczęściej posiada bogatą kolorystykę. Elementy graficzne co najmniej dorównują informacji tekstowej, z reguły jednak dominują. Napisy są często przetworzone artystycznie.
Bywają złe plakaty, które wręcz odpychają niż przyciągają. Lecz skupmy się na tych dobrych, szczególnie dotyczących koncertów.

Na stronie GigPosters.com mamy do czynienia z naprawdę olbrzymią galerią plakatów koncertowych z całego świata. Mogą stanowić nie lada inspirację do osób tworzących plakaty, ale i też stanowi kopalnie dla fanów muzyki.
W Internecie można znaleźć wiele ciekawych narzędzi. Praktycznie wszystko można zrobić i nawet wcielić się w rolę jakiegoś znanego artysty. Np można zostać Jacksonem Pollockiem, malarzem amerykańskim, który był przedstawicielem ekspresjonizmu abstrakcyjnego.
Miał własny styl z charakterystycznym kapaniem farbą na płótno i rozpryskiwaniem jej. I właśnie na stronie JacksonPollock.org możemy się pobawić w malowanie takim stylem.
Można także zostać Pablem Picasso, którego raczej nie trzeba przedstawiać. Taką możliwość daje nam strona Mr. Picassohead.
Ludzie mają nie raz dość zaskakujące pomysły, aby dana fotografia była według nich ciekawa. Niektórzy ubierają się w niedorzeczne stroje, a jeszcze inni pozują w zadziwiających sceneriach z równie zadziwiającymi modelami. Niektóre te zdjęcia powodują przerażenie, inne rozbawienie, a często zdarza się, że tylko sam autor wie, co ma na myśli, a my reagujemy krótkim WTF?!

Powyższe zdjęcie pochodzi z bloga Black and WTF, który traktuje właśnie o starych czarno-białych dziwnych zdjęciach, powszechnie nazywanych skrótem WTF, którego chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć co znaczy. Mocna rzecz!

