Albo przymrużeniem oka ten wpis. Czasem każdy sobie marzy aby jego twarz widniała gdzieś na okładce jakiegoś poczytnego magazynu, lub na billboardzie, gdzieś najlepiej w miejscu dość popularnym i widocznym. W sumie w dzisiejszych czasach to nie jest problem i Internet dostarcza nam i takich możliwości. W dodatku umiejscawiając naszą ‘facjatę’ w dość fajnych miejscach.
Jednym z takich serwisów jest FunPhotoBox, który oferuje nam zamieszczenie fotografii w bardzo ciekawych kombinacjach.

Kolejnym takim miejscem na umiejscowienie naszej twarzy jest serwis PicFast.com

Największe możliwości daje nam z kolei serwis Photo505, który oferuje wiele efektów.
Także miłej zabawy i ‘lansowania’ się.
Od paru dni w Toruniu huczy. Miasto które stara się o miano Europejskiej Stolicy Kultury 2016 roku wypowiada umowę jednemu z najbardziej prężnych artystycznie oraz kulturalnie miejscu. I to jest właśnie jakiś ponury żart. O powodach wypowiedzenia możemy dowiedzieć się między innymi tutaj, a stan faktyczny najlepiej przedstawia artykuł z Gazety, gdzie w sedno problemu trafia cytowany niezrzeszony radny Jarosław Najberg – Dlaczego nie powiecie wprost, że klub nie podoba się jakimś moherowym słuchaczom, albo niewystarczająco głosi chwałę pana prezydenta? Zamiast tego zasłaniacie się dziećmi, bo wiadomo, że taki argument chwyta za gardło.
Najważniejsze, że działania zostały podjęte, a wszystko na bieżąco można śledzić na facebookowym profilu Popieram Nrd.
Oczywiście możliwa jest także do podpisania petycja dostępna t u t a j

Jest jednym z najbardziej znanych na świecie polskich artystów. Jako możemy dowiedzieć się z Wikipedii ukończył studia na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, w 1991 wyjechał do USA. Reżyserował m.in. teledyski i zajmował się fotografią. Miał wiele wystaw indywidualnych, m.in. w Sandomierzu (Pojedynek w pojedynkę, 1993), Lublinie (Życie jakie powinno być, 1995), Nowym Jorku (More Joy of Photography, 1997). W Polsce sławę przyniosła mu wystawa Naziści w warszawskiej Zachęcie w listopadzie 2000 (wcześniej prezentowana w Londynie), przedstawiająca aktorów w rolach oficerów niemieckich okresu II wojny światowej; wystawa została demonstracyjnie zniszczona przez Daniela Olbrychskiego, który również znalazł się wśród sportretowanych aktorów (na fotosie z filmu Jedni i drudzy Claude Leloucha). Z innych znanych prac Uklańskiego można wymienić Dance Floor (1996) – przeniesienie posadzki z klubu nocnego; mozaikę z ceramicznych odpadków produkcyjnych przed Domem Towarowym “Smyk” w Warszawie (1999); cykl Joy of Photography, prezentujący piękno natury (od 1997). Uklański posługuje się różnymi środkami twórczymi, poza fotografią i filmem m.in. instalacją, wideo, performance.
Jak możemy się ostatnio dowiedzieć rzeźby Uklańskiego mają stanąć przed centrum handlowym Ikei w Moskwie, wraz z rzeźbami szkota Jima Lambie oraz duńskiego artysty – Jeppe Heina. Mają one stanąć w 2012 roku, po przebudowie wielkiego jak port lotniczy Mega Teply Stan. Planowana jest gruntowna przebudowa tego kompleksu zakupowego, tak by odwiedzający mogli tam spędzić cały dzień. IKEA chce połączyć „kulturę, handel i rozrywkę” i te zamówione prace mają być częścią tego projektu.

Od wyborów na prezydenta Stanów Zjednoczonych minęło już dużo czasu. Kampania wyborcza była emocjonująca, a wielu ludzi wierzyło w pierwszego czarnoskórego prezydenta. Powstawało mnóstwo prac, które były wyrazem poparcia dla niego. I tak powstała strona designforobama.org, której podczas kampanii pojawiały się plakaty popierające jego kandydaturę na prezydenta USA. Wszystkie nadsyłane przez fanów i zwolenników. Obecnie w sprzedaży pojawił się nowy album Taschena zatytułowany jak powyższa strona.

Jest to wybór najciekawszych prac. Inaczej mówiąc jest to też zapis niezwykłego społecznego ruchu, który zaowocował nie tylko prezydenturą Obamy, ale także morzem znakomitych projektów.

O której można szerzej przeczytać tutaj. W związku z tematyką tego serwisu zajmiemy się tylko jedną kategorią SXSW Web Awards – sztuką. O nagrodę ubiegały się takie strony jak:
- Keeping Faith with an Idea: Guggenheim Museum, 1943-59 – interaktywna linia czasu budowy Muzeum Guggenheima
- Livebrush and the Livebrush Project – narzędzie dzięki któremu możemy interaktywnie rysować
- Peter Schafrick Photography – fotografia produktów
- The Andy Warhol Foundation
a główną nagrodę zdobyła strona odosketch, na której znajdują siępastelowe szkice, których powstawanie można śledzić na bieżąco.
Drążąc dalej temat kawy, ale już nie jako medium do tworzenia, a jako narzędzie do relaksu. Wiadomo, że przy kawie prócz domu najlepiej się zrelaksować w kawiarni. Czasem też dobrze jest coś do tego poczytać. Czyli kawiarnia, kawa, książka. Taki wzór. W Sopocie na przykład istnieje miejsce o nazwie ‘Bookarnia’, które idealnie pasuje do tego wzoru, a TU można się dowiedzieć więcej o tym ciekawym miejscu.

Jeśli ktoś woli przestrzeń, ale też w podobnym wzorze to powinien udać się do Maastricht w Holandii, gdzie tamtejsi architekci przekształcili były kościół dominikanów w nowoczesną księgarnie, o czym szerzej można poczytać tutaj

Kontynuując poprzedni wątek, kawa nie prowadzi tylko do t a k i c h sytuacji, ale działa bardziej twórczo, zgodnie z mottem państwa Saur. Poza nimi artystów malujących kawą jest wielu. Jednym z nich jest Mira Chudasama

Kolejnym jest też kobieta – Amita Chudasama

Prace obu pań możemy oglądać albo na ich blogu Coffee Painting, bądź na ich stronie coffee-paintings.com. Tam też możemy dowiedzieć się o nich wielu rzeczy.
Kolejną formą kawowej sztuki może być dyscyplina zwana ‘latte art’, która polega na projektowaniu i tworzeniu wzorów, deseni i obrazków na wierzchniej warstwie kawy espresso. Istnieją dwie podstawowe metody, pozwalające na tworzenie obrazków na kawie. Pierwszy z nich, zwany “free pour latte art” polega na manipulowaniu spływającą do kawy warstwą mleka. Druga, wymagająca równie dużej zręczności, polega na malowaniu wzorów na powierzchni kawy przy pomocy narzędzia zwanego akwafortą oraz mlecznej piany. Otrzymanie najbardziej imponujących wzorów wymaga zazwyczaj połączenia obu metod.

Andrew Saur wraz z żoną, Angel Sarkela-Saur, przyjmują zasadę, że kawa to ciekawe medium do tworzenia sztuki i w związku z tym tworzą obrazy przy pomocy barwników znajdujących się w kawie.

Na pomysł takiego malowania Andrew i Angel wpadli przypadkowo, gdzie podczas wystawy w jednej z kawiarni w Duluth próbując wykazać się kreatywnością, wypróbowali kilka różnych technik, takich jak używanie kawy do szkicowania lub malując nią jak pastelami. Ostatecznie kawy używają jako substytut akwareli, pozwalający uzyskać ciekawe efekty malarskie w wielu subtelnych odcieniach brązu, a na stronie justcoffeeart.com możemy oglądać ich ‘kawowe’ dzieła.
Chyba każdy jak był dzieckiem rysował. Różnie to wychodziło, ale zazwyczaj nie najlepiej. Czasami rysunki były trudne do rozszyfrowania, a nie raz od razu wiadomo było o co chodzi. Niejaki Dave DeVries, ilustrator pochodzący ze stanów, pokusił się o własną interpretację dziecięcych rysunków, i w ramach projektu The Monster Engine pobawił się dziecięcymi fantazjami. Rezultaty są rewelacyjne

Efektem tej pracy jest album wydany właśnie pod tytułem ‘The Monster Engine’, a część rysunków można oglądać na stronie pulpfactor.com.
Prawie wszyscy widzieli na kreskówkach skomplikowane maszyny, gdzie jedna kuleczka potrafi uruchomić całą machinę. Nie wszyscy wiedzą, że taką maszynę nazywa się maszyną Rube Goldberga, która wykonuje proste zadania w sposób kompleksowy.

Świetną robotę wykonali muzycy zespołu OK Go we współpracy z pracownikami Synn Labs, którzy na potrzeby teledysku wykonali taką maszynę. Całość zajmuje 2 piętra magazynu, a prace trwały cztery miesiące. Efekt jest imponujący, i śmiało można to nazwać sztuką użytkową.

